Rozwój zawodowy (1)

Z wykształcenia jestem rehabilitantką i od wielu lat pracuję w szpitalu na etacie. Przez te wszystkie lata nabrałam ogromnego doświadczenia zawodowego, lecz niestety zarobki nie idą w parze z moimi umiejętnościami. Wiadomo jak to w państwowym szpitalu – płaca marna. Nie powiem, bardzo lubię swoją pracę, ale w moim wieku człowiek chciałby czegoś więcej. Dlatego też postanowiłam zainwestować w siebie. Niestety, nigdy nie znałam się na pomnażaniu pieniędzy. Wiedziałam tylko, że muszę skorzystać z jakiejś pożyczki żeby móc ruszyć do przodu ze swoim życiem.

Pożyczki i kredyty były mi znane tylko z telewizji i opowiadań znajomych. Oczywiście są to dwa skrajne źródła informacji. W reklamach kredyty jawią się jako tanie, wygodne i praktycznie od ręki, w rzeczywistości z opowiadań znajomych wyłania się zupełnie inny obraz. Dla nich kredyty i pożyczki to bardzo drogie i nie zawsze rozsądne sposoby na zdobycie gotówki. W takiej sytuacji miałam mętlik w głowie.

Zaplanowałam sobie, że otworzę prywatny gabinet masażu. Z własnych oszczędności opłaciłam dodatkowy kurs egzotycznego masażu, na całą resztę wyposażenia nie miałam już pieniędzy. A potrzebowałam co najmniej dwa łóżka do masażu. Jedno większe, które mogłabym postawić w gabinecie i jedno przenośne, bo w planach miałam także dojazdy do klientów. Oprócz tego musiałabym zainwestować w komplety ręczników, środki czyszczące i dezynfekujące, preparaty do masażu, szafki oraz komplet kamieni i podgrzewacz do nich. Jak podliczyłam ile to wszystko kosztuje, to zrobiło mi się słabo. Pomyślałam, że nigdy w życiu nie uda mi się zaoszczędzić takiej sumy.